Co ze zdrowiem Ibizy i Pawłowskiego?
5 kwietnia 2025, 12:32 | Autor: Ryan
Po dwóch udanych występach przeciwko GKS Katowice i Piastowi Gliwice, wczoraj Juana Ibizy znów zabrakło w składzie Widzewa. Powodem są kolejne problemy zdrowotne, które dopadły w piątek także Bartłomieja Pawłowskiego.
Stoper od samego początku pobytu przy Piłsudskiego należy do najbardziej jakościowych zawodników, ale zdecydowanie zbyt często miewa problemy z kontuzjami. Wcześniej były to głównie dolegliwości mięśniowe, a na początku tego roku, w meczu towarzyskim z Dynamem Kijów, obrońca doznał urazu stopy. Uporał się z nim wcześniej niż zakładano, co dawało nadzieję, że limit pecha został już przez 29-latka wyczerpany. Niestety, w tym tygodniu u Ibizy znów odezwał się mięsień, dlatego chcąc dmuchać na zimne trener Zeljko Sopić nie skorzystał z niego w starciu z Lechią Gdańsk. Ponieważ nie jest to poważny kłopot, jest duża szansa, że piłkarz wróci do gry w kolejnym pojedynku.
Jego miejsce na środku defensywy zajął tymczasem Polydefkis Volanakis i wygląda na to, że zostanie w jedenastce. W Kielcach z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł zagrać Mateusz Żyro, więc Grek powinien zaliczyć kolejny występ. Pytanie tylko, czy jego partnerem będzie Ibiza czy trzeba będzie sięgnąć po Luisa Silvę lub Pawła Kwiatkowskiego, jeśli Hiszpan nie wyleczy się do piątku. Za tym pierwszym przemawia doświadczenie, ale za drugim fakt, że to gracz prawonożny, więc lepiej pasujący do roli dublera Żyry. Sęk w tym, że od momentu dymisji Daniela Myśliwca znajduje się poza meczową kadrą.
To nie koniec złych wieści po spotkaniu z gdańszczanami. Problemy ma bowiem także Pawłowski, który co prawda wybiegł na boisko od pierwszej minuty, ale po przerwie na murawę już nie wrócił. Okazało się, że kapitan poczuł ból w mięśniu czworogłowym na przedmeczowej rozgrzewce, dlatego został zmieniony przed rozpoczęciem drugiej połowy. Póki co nie wiadomo, czy to poważne zagrożenie. Jeżeli doszło tylko do naciągnięcia „czwórki”, będzie można odetchnąć z ulgą. Gorzej, jeśli nastąpiło naderwanie mięśnia, bo wtedy Pawłowski będzie musiał przez jakiś czas pauzować. Rozstrzygną to dopiero badania USG.
Przypomnijmy, że przeciwko Koronie nie zagra także Marek Hanousek, który tak jak Żyro, będzie odpoczywał ze względu na obejrzaną czwartą żółtą kartkę w obecnym sezonie. W najgorszym wypadku w najbliższym starciu Sopić może więc stracić nawet czterech piłkarzy.
Nie wiem czy zauważyliście ale Fran i potem wszyscy z placu po bramce podbiegł do Czubaja a nie do Sopica
Gdyby pobiegł do Sopicia, gadał byś że się podlizuje
Patryka znają jakiś czas więc to normalne że lecą do niego . Może zwyczajnie po ludzku lubią się
Bo pracują z nim dużo dłużej i mają zbudowane bliższe relacje. Nie siej fermentu.
bo to głównie póki co Czubaka zasługa, że ich tak odbudował, po tej mentalnej katastrofie, która została po Myśliwcu
I co ?
Ty też przy stole dostawałeś posiłek jako ostatni . Na samym końcu się pytali jak minal dzień, czy w ogóle jakie masz plany . Nawet na wf-ie Cie wybierali jako ostatniego do drużyny. Pewnie stąd tak się czepiasz Od wczoraj wszystkiego.
Wiem że dupa piecze że teraz twój kales Już będzie daleko za nami pod każdym względem a nie tylko kibicowskim . Cóż na pieczenie w dupie może jakieś czopki dostaniesz w aptece . A z tym że zawsze będziecie drudzy w Łodzi już lekarstwa nie ma .
Stawiam nerkę że to cały czas ten sam przygłup który teraz nie może przeboleć jak wielka wkrótce będzie przepaść między Widzewem a ich kiełbasianym klubem memem
Ważne że wygrali a do kogo podbiegli to drugoplanowa sprawa.
No i co z tego? Może się kumplują, może to trenowali, szukasz dziury w całym.
Nie, do Patryka podbiegł Fran a reszta zespołu podbiegła do Frana.
Sopić jest z nami od niedawna, a Pan Czubak jest już parę lat w Widzewie.
Poza tym nie znamy szerszego kontekstu całej sytuacji, stąd wstrzymałbym się ze wszelkimi osądami deprecjonujące trenera.
Zauważyłem. Może to wynikać z kilku powodow. Czubaj ma świetny charakter, on przezywa kazde zagranie ,cieszy sie jak dziecko ,widac ze z zawodnikami jest na boisku i xo wazne znają go. Chorwat zaś musi jescze zapracowac na zaufanie. On musi poznac zawodnikow mentalnie oni jego
Trener nie jest od lubienia. Mają respekt, widać było po odpowiedziach Bartka w superpiątku, to ważne. Sopić też gra na to, że z Czubakiem mają relację. Oni muszą ligę obronić a nie zastanawiać się kto kogo bardziej lubi.
Teraz jesteś Staszek ? Gratuluję WTM, wasz człowiek robi robotę….
A czy może zagrać w meczu w Ekl zawodnik, który dostał czerwo w meczu rezerw? Chyba tak, ale czy napewno?
Kwiatkowski?W ostatnim meczu rezerw na 5 poziomie rozgrywkowym cieniował strasznie.Luis nie idelne rozwiązanie,ale lepsze.
Sopič był lekko zdziwiony
Panowie piłkarze życzę zdrówka. Taka mała dygresja, jak nasz nowy trener Sopić, żyje razem ze „szatnią”, bezcenne (filmiki). U Myśliwca był marazm, teraz chłopaki dostali wigoru ;)
Ibiza = 1 mecz na boisku 3 mecze w szpitalu, dajcie spokoj z tym gosciem, szklany zawodnik
Wynik cieszy, po tym czego się naogladsliśmy za czasów sabotażysty. Mogło być wyżej nawet 5:0…i trzeba takie sytuacje wkorzystywać (Tupta,Sypek,Shehu, Sobol). Jedziemy dalej. Myślę, że Pan Robert był już w szatni, bo mówił o tym, że złoży wizytę. Według mnie pensja to jedno, ale nic tak nie motywuje jak pieniądze do podniesienia z murawy…czyli tyle masz jak grasz. Wiać ewidentną motywację u piłkarzy. Zaczęli się starać. Poza tym postawił bym na Nunesa,ma duży spokój, jest szybki, gra kombinacyjnie, dobrze technicznie. Zawsze jak spadnie mu piłka pod nogę to coś trafi…