25% akcji i 50 milionów? Mnożą się plotki nt. Dobrzyckiego
30 grudnia 2024, 19:03 | Autor: RyanWypowiedzi Roberta Dobrzyckiego w wywiadzie dla Gazety Wyborczej wywołały lawinę plotek. Pojawiły się nie tylko konkretne sumy pieniędzy, jakie miałyby wchodzić w grę przy transakcji, ale nawet procentowy udział potencjalnego nowego inwestora przy Piłsudskiego.
Przypomnijmy, że Dobrzycki zadeklarował chęć poważniejsze wejścia w polski futbol. Obecnie firma Panattoni, której jest prezesem, jest związana z Widzewem jako jego sponsor strategiczny. „Chciałbym kupić klub i udowodnić, że można prowadzić go w Polsce sensownie, mieć sukcesy. Uważam, że piłka nożna to biznes jak każdy inny. Jest w nim więcej emocji, oczywiście jest też bardziej publiczny, medialny, ale mimo wszystko można go prowadzić w racjonalny sposób. Polska może być liderem Europy, a ja chcę klubu, który będzie to udowadniał także na niwie sportowej” – mówił we wspomnianej rozmowie.
Co prawda prezes Panattoni nie zdradził w rozmowie z „GW„, jaki klub ma na myśli, ale w kuluarach już od dawna słychać o rzekomych rozmowach na temat wejścia do RTS. Dotąd były to tylko plotki, ale publiczne złożenie deklaracji inwestycyjnej przez biznesmena rzuca na całą sprawę poważniejsze światło. Sprawia to, że w mediach pojawiają się kolejne pogłoski, dotyczące tej sprawy. Zdaniem Interii, kwota, za jaką klub mógłby zostać sprzedany, może oscylować w okolicach 50 milionów złotych. Z kolei dziennikarz portalu Lodz.pl, zapewnia, że z jego informacji przejęcie udziałów przez Dobrzyckiego jest bardzo bliskie realizacji. Nie chodzi jednak o pełen pakiet udziałów, a póki co o 25% akcji.
No i zapytałem tu i tam. Wejście ma być na początek na 25% https://t.co/35kAc6drzd
— Piotrek Baleja (@BalejaPiotr) December 30, 2024
Pytałem dzisiaj osoby dość dobrze zorientowanej i mówiła, że jest bardzo blisko. Poza tym o Panattoni w Widzewie pierwszy raz słyszałem już jakiś czas temu, że chcą to zrobić na zasadzie gotowania żaby
— Piotrek Baleja (@BalejaPiotr) December 30, 2024
Ostrożne wejście nowego inwestora, z możliwością powiększania swojego pakietu akcji w przyszłości, doskonale odzwierciedlałoby dotychczasowe działania Panattoni przy Piłsudskiego. Najpierw światowy gigant nieruchomości przemysłowych został sponsorem strategicznym akademii, a dopiero później rozszerzył swoje zaangażowanie na cały klub. „Nie ukrywam, że podoba nam się styl zarządzania Widzewem. To racjonalne, długoterminowe myślenie, które my też wyznajemy. To szczególnie przykuło moją uwagę” – mówił wtedy Dobrzycki. Obecna umowa sponsorska jest już drugą i kończy się w czerwcu przyszłego roku. Nie brakuje opinii, że nadszedł czas na kolejny krok, choć nie od razu musi to być całkowite wykupienie spółki, co byłoby spójne z informacjami publikowanymi przez Baleję w serwisie X.
Obecnie większościowym właścicielem jest Tomasz Stamirowski, który dysponuje ok. 95% akcji spółki. Pozostałe 5% należy do Stowarzyszenia Tradycji Sportowych, powstałego w 2015 roku. Rolą SRTS było przejęcie historii klubu po bankructwie Sylwestra Cacka i jego odbudowa. Dwa lata później było blisko sprzedaży Widzewa firmie Murapol, ale ta na ostatniej prostej wycofała się z zakupu, zostając jedynie jednym ze sponsorów. Cztery lata później Reaktywacja doprowadziła jednak do innej transakcji, z udziałem Stamirowskiego. Symboliczne 5%, jakie posiada stowarzyszenie, to zabezpieczenie klubu. Nie chodzi o brak zaufania względem Stamirowskiego, który zresztą sam był członkiem SRTS, ale możliwych zawirowań w przyszłości, gdyby spółka trafiła w inne ręce. Ta swoista „polisa ubezpieczeniowa” jest wnioskiem wyciągniętym po perturbacjach powstałych przez działalność Cacka w Łodzi. Nikt nie chce powtórki, dlatego trzeba dmuchać na zimne i móc reagować na potencjalne zagrożenie z odpowiednim wyprzedzeniem.
W umowie inwestycyjnej, zwartej w 2021 roku, jest jeszcze jeden zapis, mający zabezpieczać interes czerwono-biało-czerwonych. Mówił o nim sam Stamirowski, który w rozmowie z Radiem Widzew w czerwcu ubiegłego roku przyznał, że bez zgody SRTS nie może sprzedać klubu przez okres dziesięciu lat. Mógłby co najwyżej spieniężyć drobną część udziałów. Nie planował jednak całkowicie wyjść z Widzewa. „Zamierzam być w klubie przez te kolejne dziesięć lat. Natomiast, jeżeli ktoś chce się do niego dołożyć, to nie widzę przeszkód” – mówił wtedy. W późniejszych wypowiedziach Stamirowski zapewniał jednak, że nigdy żadnej oficjalnej oferty zakupu akcji nie otrzymał. Na stanowisku tym stał nawet wtedy, gdy na klubowych korytarzach plotkowało się o negocjacjach z Panattoni.
Dobrzycki potwierdza chęć zakupu polskiego klubu. Dziejowa szansa dla Widzewa?
Na obecnym etapie, wokół rzekomej zmiany układu właścicielskiego w Widzewie krąży więcej pogłosek i domysłów, niż faktów. Wiemy jedynie, że Robert Dobrzycki publicznie deklaruje chęć inwestycji w polski futbol, a w interesie łodzian jest znalezienie dodatkowego finansowania. Obecnie klub jest w stanie wygenerować budżet w okolicach 55-60 milionów złotych, a to za mało, by otwarcie włączyć się do walki o piąte mistrzostwo Polski. Aby zwiększyć możliwości przychodowe, musiałby zdecydowanie podnieść poziom wpływów transferowych, co wydaje się być procesem długoletnim, albo odnieść sukces sportowy, np. poprzez awans do europejskich pucharów. Ale by tego dokonać, trzeba zbudować bardziej jakościową drużynę, a do tego niezbędne są fundusze, więc koło się zamyka.
Jeszcze większa współpraca z Panattoni byłaby dla widzewskiego środowiska okazją do znacznego podniesienia kapitału i rozwoju klubu na każdej płaszczyźnie. Gdy dodać do tego prywatne sympatie prezesa przedsiębiorstwa, który w „Sercu Łodzi” regularnie ogląda mecze z perspektywy wynajmowanej przez siebie loży biznesowej i na każdym kroku zachwyca się atmosferą tworzoną na trybunach przez kibiców RTS, rysuje się wniosek, że obie strony są na siebie wręcz „skazane”. Interesy mają jednak to do siebie, że na końcu liczy się po prostu pieniądz.
Myślę, że Stamirowski nie będzie miał żadnych przeszkód, żeby podzielić się władzą a finalnie sprzedać Klub znacznie bogatsze mu Kibicowi. Mam nadzieje, że tak się właśnie stanie na chwałę Wielkiego Widzewa !
To jesteś w błędzie.
Pod tematem, że Widzew może zmienić w sferze własnościowej coś na lepsze, zleciało się tych kurtyzan z kaliskiego multum… Strasznie ich to boli :D
Coraz bardziej się denerwuje pozytywnie. Nie spieprzcie tego panowie. Kto jak nie oni , kiedy jak nie teraz. To jest Twoja chwilą prawdy Stamir. Jak zawalicie to znaczy, że miłość do klubu jest tylko przykrywką do sławy, kasy. Pannattoni chce wejść sukcesywnie, powoli mocniej. Tak więc nie oddacie całkiem władzy, tak więc nic nie stoi na przeszkodzie. Bo zapewne inni chętni chcieliby całości klubu. Zero w tym wypadku tłumaczeń, że ktoś chce wam zabrać cała zabawkę.
Jutro o północy wypijmy za udane negocjacje i sukcesów w Nowym Roku .
Byłby to śŵiąteczny cud i niech się tak stanie!!! Kibice udowodnili, że jak nikt na to zasługują.
Panattoni, porządna firma. Robię różne rzeczy na ich halach w okolicach Warszawy ale też i Łodzi czy w innych miejscach choć rzadziej i kasa zawsze się zgadza to raz i zawsze wiadomo co zrobić i jak. Nie ma niedomówień jak gdzie indziej.
O rany ile ja bym dał za srebrną gwiazdkę nad herbem Widzewa….
Ps. Najlepiej na stadionie o pojemności nie wymagającej wykupywanie pełnej puli karnetów, w koszulkach adidasa,z nr11 dostępnym dla zawodnika. Pozdro.
11 do Włodka należy po wieczne czasy.
11tki sie nie doczekasz już
Wystarczy nowy właściciel który nie będzie kupował kibiców tanimi ruchami pod publikę.
Koszulki i numerki nie grają.
Niby tak, ale co taki numer upamiętnia jak jego nie ma? Totalna głupota.
Zawsze lepiej popatrzeć jak z numerem w jakim grał WS grają jego następcy.
Zresztą on sam w Widzewie nie grał tylko z 11
25%? Na rany Chrystusa ten Stamirowski na prawdę nie może już odpuścić?
Będziemy transformować tę własność teraz kolejne 5 lat po 5% żeby odpowiednio napełnił kieszonki nasz największy kibic Stamir?
Przecież Dobrzycki nie wrzuci tu dużej kasy jak nie będzie szefem, to przecież logiczne że to on musi pociągać za sznurki i decydować żeby zacząć swoją budowę na poważnie…
Logiczne to trolu jest to co piszą że nie może sprzedac przez 10 lat calosci rozumisz to ?
Ale może sobie zostawić np 40% skoro jest „biedniszym” inwestorem niż Panatonii
nie może bez zgody SRTS, a zdziwiłbym się gdyby w takim wypadku stowarzyszenie zgody nie dało przecież to jawny strzał nie w jedno a oba kolana. taka szansa może się już nie powtórzyć.
Polak = Polski Klub = kibiców multum= czerwono biało czerwone serce = Środek Polski…
Tylko, żeby nie było jak z Murapolem, że działki nie do ruszenia w Łodzi się ruszyły i tyle Murapol był Widziany w Łodzi.
Wydaje się, że gość jednak ma dobre intencje. Kibice nie odpuszczą. Widzew można nagiąć, ale nie można złamać…
17 tys to nest multum ??? Na Legie prawie co mecz po 30 przychodzi ,i nie pisz mi co by było gdyby był stadion większy bo tego nie wiesz a na pewno nie było by 30 tys może średnia maks by o 2 tys wzrosła
Gdyby Widzew miał Większy stadion, załóżmy te
30 tysięcy, wówczas Klub sprzedałby jakieś
24 tysiące karnetów, reszta bilety, sektor Gości
i strefy buforowe.
I tak nic się nie zmieni póki będzie te Stowarzyszenie i ten cały grajdol.Dalej będą pompować tylko jeszcze większą kasę.Chcialbym żeby to postawiło Mój Ukochany klub,ale nie wierzę im jak psom
Interes życia Panas..jednak ważniejszy, tak jak wielu pisało
Jestem z tych którzy twardo stąpają po ziemi.
Przed zdobyciem kolejnego mistrzostwa Polski chciałbym żebyśmy mięli ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia, akademię przynajmniej taką jak lech poznań. Jeśli będziemy mieć takie fundamenty to europejskie puchary powinny być co roku a wtedy dobrze stworzona drużyna da mistrzostwa Polski. Wtedy powróci Wielki Widzew.
Z tym ośrodkiem to bym nie przesadzał, WIDZEW zawsze miał graczy z całej Polski,a im z dalszej tym lepsi. Owszem niech będzie ale każdego interesuje 1 drużyna.
Haha co roku to nawet Legia ich nie ma z 200 mln budżetem
To jakby dziecko pisało. Starzy kibice pamiętają, że Widzew nigdy nie słynął z wychowanków, tylko z bystrych zakupów.
Może dożyje Wielkiego Widzewa
Miło poczytać takie plotki na koniec roku, nawet jeżeli to są tylko plotki, ale chociaż pobudzają nadzieję, na lepsze jutro.
Cieszy mnie bardzo fakt, że majętny człowiek wypowiada się pozytywnie o Widzewie. Ponadto, wydaje mi się, że właściciele zbyt mało „wykorzystują” nasze legendy np. Pana Zbyszka Bońka do promocji medialnej Widzewa. Szacunek i zaproszenie na mecze, drobny drobiazg np. urodzinowy, brawa kibiców dla nich też mogą tworzyć dobrą atmosfere wokół rodziny Widzewa, aby przyciągnąć majętnych biznesmenów. Pan Zbyszek zasługuje jak wielu innych na nasz szacunek, mogąc być ambasadorem Widzewa wśród potencjalnych sponsorów. To podniosłoby budżet Widzewa aby utrzymać lepszych piłkarzy.
Legenda Widzewa to nie tylko Zibi. A on jakby chciał pomóc, to zrobiłby to bez proszenia.
Nie liczcie na cuda.Widzew to fajny grajdołek którym obecne władze nie chętnie chcą się dzielić.
A tak z ciekawości. Jeśli faktycznie kupiliby Widzew za 50 mln zł. Kto te 50 mln dostanie?
na pewno nie ty.
Jak podpisza to uwierze…. Platek brak Łks kanadyjczyk Pogon. Arabowie Lechie, kolo z Kamboczy Wisle, niemcy Gornika….
I tak mozna dlugo
Z jedną małą różnica że oni już są z Widzewem od kilku lat jako sponsor
Przeciez Widzew to świetny interes. Wystarczy włożyć relatywnie nie wielkie pieniądze (7-12 mln) aby zrobić puchary i reszta w nogach piłkarzy. Bo tu każdą złotówkę można wpakować w drużynę a nie w długi tak jak w innych klubach.
Jeżeli to prawda, to jest to wiadomość dekady i szansa by Widzew bił się w końcu o puchary i mistrza. Pięknie by było.
Do tego jak by się udało to Masłowski wchodzi i jedziemy z ta liga!
Ahhh gdyby to tylko doszło do skutku…. Ja to cały czas podkreślam: Widzew jest klubem stworzonym do wyższych celów! My nie uznajemy półśrodków, nie godzimy się na przeciętniactwo. Każdy kto tu przychodził, czy to prezes, czy trener czy właściciel wiedział że poprzeczka jest zawieszona wysoko. Bo my kibice Widzewa mamy ambicje i charakter. Tego nauczyli nas śp. Ludwik Sobolewski, trenerzy Żmuda, Jezierski, Waligóra czy nieco później Franciszek Smuda. Dlatego na Widzewie zawsze jest presja, bo mierzymy do najlepszych naszych czasów.
Tylko id 25 lat jakoś wymierzyć nie można
Początkowo w ręce Stamirowskiego trafiło 79% akcji, ale wraz z każdą wpłatą środków do kasy Widzewa, do czego obliguje właściciela umowa inwestycyjna, udziały rosną. Po dokonaniu dwóch takich płatności, wynoszą one już 90%. „Jest ich około 90%, dokładnie nie wiem, bo nie jest to dla mnie aż tak istotne. Po dokonaniu dwóch kolejnych wpłat udziału mogą wzrosnąć do 95%, ale Reaktywacja może wyrównać stan z okresu, gdy podpisywaliśmy umowę. Stanie się tak, gdy wpłacą taką samą sumę środków, jak ja” – wyjaśniał szef RTS w niedawnej rozmowie z Radiem Widzew. Ps. takze Stamirowski nie ma 95% udziałow bo jeszcze 4 mln nie wpłacil za wykup wiec moze miec co… Czytaj więcej »
Ja tam szanuję pana Stamirowskiego, facet wie, że futbol to nie tylko górnolotne wzniosłe wielkie emocje związane z Widzewem, które oczywiście były, są, i zawsze będą, ale również bardziej przyziemny, i nie mniej ważny, aspekt ekonomiczny. Obecny właściciel całkiem nieźle zarządza klubem, jak na swoje ograniczone finansami możliwości. Przede wszystkim, nie zadłuża klubu, a to jak na polską ligę,już jest jakimś sukcesem. Chociaż jak na Widzew, to jednak za mało. Dlatego,tak jak już od dłuższego czasu piszą i mówią kibice, przydałby się ktoś z większym potencjałem, kto dałby większe możliwości rozwoju RTS, i taką osobą mógłby, i powinien zostać, pan… Czytaj więcej »
25% akcji za 50mln to raczej marny interes dla kupującego. 25mln za 50% to już sporo.
50 mln to calos akcji ,a 25 % to wchodzi z 12-13 mln
Ok ale czemu zawsze słodzenie przed karnetami
Oby to była prawda.
Jak Dobrzycki pójdzie do innego klubu,to chcę wiedzieć dlaczego tak się stało,w innym przypadku moja noga nie postanie Na Widzewie do póki jest tam stamirowski, i myślę że jak jest tak silnie przyspawany do swoich udziałów,to jedynym wyjściem jest odcięcie go od kasy kibicow
Jak przychodził cacek ,to był rozpierdol i klub nic nie zarabiał,a i tak udało się zbudować fajną pakę,teraz mamy wszystko poukładane,pełny stadion,budżet 50 mln,zero długów,tu tylko potrzeba kogoś kto wyłożyć te parę baniek więcej na wartościowe wzmocnienia
Że Stamirowskim , Widzew dobrnął do ściany dalszego rozwoju, aby klub mógł się dalej rozwijać ,musi go przejąć większy inwestor, i oby tak się stał, wtedy Widzew będzie miał szansę dobić do czołówki najlepszych klubów ekstraklasy.
Ile razy można pisać o tym samym?