D. Myśliwiec: „Sam niczego nie zrobię, jeśli nie będę widział w ludziach pasji i ognia”
30 października 2024, 10:02 | Autor: MichałJuż jutro Widzew Łódź zmierzy się na wyjeździe z Lechią Zielona Górą. Dziś na stadionie przy al. Piłsudskiego odbył się briefing prasowy przed tym spotkaniem. Na pytania dziennikarzy odpowiadał trener pierwszej drużyny Daniel Myśliwiec. Co powiedział?
O słowach na konferencji po meczu z Górnikiem
„W takich momentach i takich chwilach, gdy wszyscy są rozgoryczeni porażką, to normalne, że niektóre słowa brzmią mocniej niż była taka intencja. Intencją nie było uderzenie w szatnie, tylko danie przekazu, który poszedł również w szatni. Gdybym miał takiego dżentelmena, którego mogę jasno wskazać i powiedzieć, że on nie robi tego, co należy, to nie byłoby go w treningu. To nie jest coś, co można jasno zdefiniować i pewnie stąd ta mocna interpretacja, że uderzyłem w szatnie. Ja przede wszystkim uderzyłem w siebie i nas jako drużynę. To coś, na czym mi zależy. Ja wiem, jak szykował się Górnik, bo nie po to obserwuje mecze rywali, żeby sobie tylko obejrzeć mecz. W weekendy mam co robić, zwłaszcza że rodzina bardzo cierpi z powodu mojej nieobecności w domu. Widziałem, jak świetnie Górnik zarządzał tempem gry i na meczu z nami go nie zwalniał. Oni wiedzieli, że przyjechał tutaj taki Lech, który dał z siebie 99% i miał przez to problemy. Być może teraz to my daliśmy z siebie 99%. Nie jestem w stanie tego zaakceptować, ale nie można wskazać konkretnie czy ten czy tamten się obija. Czujesz w takiej sytuacji, czy ktoś ma pasję i podnosi ten level mimo, że nie musi, bo przykładowo siedzi na ławce rezerwowych”.
O treningach, modelu gry i wymaganiach
„Trening to efekt tego, jakie my mamy nastawienie. Ja muszę zobaczyć i zdefiniować ludzi, którzy są mocni. Zawsze zastanawiam się, co mogę zrobić lepiej. Ja daję jasny komunikat, że to ja jestem odpowiedzialny za proces treningowy. Sam niczego nie mogę jednak zrobić jeśli nie będę widział w ludziach pasji i ognia. To był mój przekaz. Jeśli ktoś będzie kręcił aferkę: „No jak trener mógł tak powiedzieć” i zacznie kwestionować metody i sposób grania, to oznacza, że się po prostu nie nadaje. To są wymagania, które nie podlegają negocjacjom. Ja jestem otwarty na negocjowanie tam, gdzie można to robić, przykładowo w jakichś detalach. Ja już trzy razy zmieniałem model w tej drużynie. Nie dlatego, że ja chcę narzucić siebie i wszystko musi być pod linijkę. Idealnie może się zmieniać, a jeśli chcemy grać odważnie i chcemy pressować, to jest to pewien wybór i każdy może go podjąć. Jeśli ktoś widzi problem w tym, że mężczyźni rozmawiają jak mężczyźni i mówią, że wymagają od siebie więcej, to może po prostu nie powinniśmy ze sobą pracować. Jeśli ktoś uzna, że to ja jestem problemem, bo wymagam zbyt wiele lub powiedziałem prawdę, to będę to akceptował. Życie polega na podejmowaniu decyzji. Nie mam wpływu na interpretacje. Wiem, co czuję i myślę”.
O pressingu w meczu z Górnikiem
„Jeśli chodzi o pressing, to w meczu z Górnikiem oznaczyłem 25 takich momentów. Dokładnie dwunasty był nieskuteczny. W pierwszej połowie na 25 pressingów, jeden był nieskuteczny. Wtedy przeciwnik stworzył sytuację, gdzie Żyro wybił piłkę z linii. Dlatego szanuję trenera Urbana. Byłem pod wrażeniem tego, że pomimo strat oni kontynuowali obieg piłki na zewnątrz, przez co odległości między nami były większe niż zwykle. Nie zmienia to faktu, że odbiorów mieliśmy nie mniej niż w poprzednich meczach. Siły wcale nie traciliśmy przez pressing. Problemem było to, że często bez presji oddawaliśmy piłkę lub kopaliśmy w aut”.
O drużynie Lechii
„Wiadomo, że Lechia będzie rywalizowała z innym rywalem niż na co dzień. Patrząc na ich mechanizmy, to może być zespół, który przypomina Motor Lublin. W pressingu zespół ustawiony w formacji 3-4-3, gdzie napastnicy i dziesiątki zachowują się w zależności od przeciwnika. W obronie niskiej grają 5-4-1. Osobom, które nie oglądają na co dzień Lechii mogę powiedzieć, że zespół ten jest najbardziej zbliżony do Motoru Lublin”.
No pisałem ostatnio że to Myśliwiec ma zachwianą psychę, dzisiaj mówi, że wtedy uderzył w siebie…to się ku… nie dzieje
Czego nie da się jasno zdefiniować? Kto nie biega na maksa w meczu? Daj Pan spokój. Plus jest taki, że Myśliwiec widzi, iż zaczyna tonąć razem z piłkarzami, którym niedawno wystawiał laurki, a którzy chyba go lekko olewają.
SZANOWNY PANIE TRENERZE, co z mentalem u piłkarzy? Niech pan walnie pięścią w stół i pokaże jaja.
Teraz???? wg tego co mówi to się dzieje od wielu dni i nie pierwszy raz zresztą. Widział co siędzieje na treningach i zero reakcji na bieżąco? mamy drugiego Janasa? – piłkarze na trening on z 0,5 do kantorka?
On nawet wydmuszek nie ma, a ty jaj oczekujesz.
W stol to powinien walnac Wlasciciel ,Prezesi,bo Trener sobie nie radzi,albo zmiana trenera ktory troche ogarnie to towarzystwo,Np:pan Ojerzynski,albo ktos taki
Niech Pan pokaże jaja i walnie się w nie pięścią! Piłkarze mają zapjerdalać CAŁY CZAS przez 90 minut, a nie tylko 25 razy w połowie!
Uderzył pięścią w stół a teraz krok wstecz robi, improwizuje ewidentnie, trochę chyba panikuje.
Jak przy stole negocjacyjnym, czasem depczesz w gaz, czasem zrzucasz na luz, czasem włączasz wsteczny. Tu wszystko się zgadza.
Czekamy na efekty, LZG a dalej legia – idealny papierek lakmusowy nam się trafił.
Pozdro
Bardzo ciekawy wywiad. Wiele można wysnuć. Jesteś elastyczny taktycznie. Fakt, że teraz nie można krzyczeć, bo chłopcy się obraża. Kiedys trener wpadał jeb…i wszyscy się nakręcili. O srodach bez ochraniaczy , czyli gierkach o zakład na treningu nie wspomnę. Kto przetrwał grał w meczu. To tyle pozytywów. Trochę za dużo tu filozofii jak zwykle. Gdybyś wystawiał najmocniejszy sklad I był uczciwy względem zawodnikow może by zapiep……a tak może niektórzy maja wywalone. Hamulic nie dostał szansy w lidze, Hajrizi także. Marek siedzi na lawce, a graja najsłabsi. Sam zniszczyłeś zakopałeś psychicznie I fizycznie Antka i Lukiego. Grali, asystowali, strzelali i ich… Czytaj więcej »
„zniszczyłeś zakopałeś psychicznie I fizycznie Antka i Lukiego”
Antek to zniszczył się sam imprezując.
Zawsze musisz się czegoś czepić. Nie on pierwszy i nie ostatni jedyny w druzynie.
Swoją drogą też bym chlal , bawił się, z nerwów, że dobrze wszedłem w sezon i zostałem posadzony na kawce trybunach kosztem zawodnika z juniorow . Pewnie dobrze wie, że co by nie zrobił, to za to, że nie odszedł latem i jakiś cwan…z klubu nie przytulił prywatnie kasy, mam taki mini klub kokosa. Niby jestem, a mnie nie ma.
Za pozno ,jesli nie wygraja wysoko z Lechia,zmiana trenera
Ale to czy piłkarze będą mieć ten ogień zależy właśnie głównie od Pana. Ciężko żeby go nabrali od pańskiego cichutkiego mruczenia w szatni przy przemowach jak i upartych decyzji personalnych, które się nie bronią.
Wlasnie, uparte decyzje, ktore sie nie bronia,np gra Sypek czy jest lepszy od Klimka, tylko Jedna osoba tak uwaza w Polsce, trener
Sypek a Klimek to dwa różne skrzydła. Klimek to strona Cybulskiego a Sypek to strona Fabio.
Po Panu Myśliwcu powinien zabrać głos Wichniarek, to ten co został wywalony z Lecha za top transfery. Gdzie tkwi problem… Ściągani są piłkarze po kontuzjach, niechciani w klubach i wiadomo u pana Stamirowskiego musi być za darmo. Jak można budować zespół, w którym pojawiają się piłkarze o niewiadomej dyspozycji. Ktoś kto grał w piłkę i złapał kontuzję lub nie grał pół roku wie jaka jest dyspozycja fizyczna. Nie oszukujmy się Widzew będzie średniakiem, gra będzie kibiców denerwować. Nie wiemy czy Ci piłkarze, którzy przyszli np. Kastrati nie musi wybiegać ileś tam minut, aby zgadzało się z kontraktem, a każdy widzi… Czytaj więcej »
Dymisja sztabu szkoleniowego w trybie natychmiastowym i dyrektora.
Tak nie może się dziać w klubie z takimi tradycjami.
Kto jest na tak naciska plus,a kto przeciwko minus.
No to zaczynamy panie i panowie.
Nie od sztabu szkoleniowego trzeba zacząć, ale od samej góry. Widzew potrzebuje właściciela, który będzie miał chęci i możliwości, aby klub tej wielkości posiadać. Stamirowski ma ogromne chęci i żadnych możliwości. Rozgonić zarząd, gdzie kolesiostwo i własne interesy są ponad dobrem klubu. Widzew potrzebuje prezesa, który prezesem jest, a nie jest tylko prezesem nazywany. Skończyć z manierami godnymi korporacji, a nawiązać do tradycji Wielkiego Widzewa! Niech Widzewem zaczną zarządzać ludzie z charakterem, dla których Widzew będzie na pierwszym miejscu, a nie kolesie którzy patrzą na czubek własnego nosa. Już oni sobie trenerów i piłkarzy dobiorą!!!
Pelna zgoda, tylko czy Wlasciciel jest na tyle odwazny
Jak dla mnie problem w szatni zaczął się z chwilą przybicia Hamulicia. Wielu widziało w nim wzmocnienie – ja również, ale ten człowiek to „koń trojański”. Jest słaby, co udowodnił po transferze do Tuluzy i na wypożyczeniu do Holandii i do Rosji. Jest słaby, co udowadnia teraz. Nam nie potrzeba napastnika, dla którego najważniejszym jest on sam. On tu nie przyszedł umierać za Widzew, on tu przyszedł, aby jak najszybciej odbudować się na tle polskiej, sprawdzonej przez siebie ekstraklasy i równie szybko wrócić na zachód. Jak najszybciej to należy pozbyć się Hamulicia, mamy jeszcze Sobola, gorszy od Hamulicia z pewnością… Czytaj więcej »
Pelna zgoda
pełna zgoda z Hamuliciem. On psuje szatnie. Na treningu wydziera się w czasie gierek kontrolnych na młodego Gryzio. On sam wzrok ma psychopaty, albo seryjnego mordercy. Do Hannibala nadawałby sie w sam raz…
Co wy macie ludzie do trenera ,obrazacie sie za porazki to nie jego wina jest wygral najwazniejsze mecze z legia lechem , nie kazdy mecz da sie wygrac kibicem sie jest a nie bywa, jak porazka to przyjąć to do siebie, a nie ze trener do wywalenia przyjdzie inný i bedzie gorzej i bedziemy potem o utrzymanie walczyc, sie zastanowcie co tu niektorzy pisza ze juz trener do odejscia
Święte słowa… wygrywa na rękach by nosili, przegra taczki…
Teraz kibicowanie gimbazy polega na fluganiu swojemu klubowi. Roszczenia i oskarżenia jako reakcja na swoje porażki życiowe.
Niestety, ale jak czyta się komentarze niektórych malkontentów, to trudno uwierzyć, że to Widzewiacy. Trener nie jest bez winy, ale na boisku grają piłkarze, do tego tacy na jakich nas stać, to głównie oskarżenia do nich. Przecież trener nie robi nikomu na złość, czasem coś nie wyjdzie czy mecz źle się ułoży, jak w życiu, czasem ktoś ma gorszy dzień albo komuś wyjdzie strzał życia, goni się wynik, kontra jedna czy drugą i wynik w plecy, normalna rzecz. Akurat Górnik jest dobrze poukładane, szkoda porażki ale sezon jeszcze trwa, a tu niektórzy już zmienialiby sztab, ciekawe na kogo.
Dokładnie tak jak mówisz ile razy już to przerabiamy, czy w Widzewie trener nie może popracować kilka lat. Ciągle pieprzenie o jakiejś utracie szatni co to wogule jest. Gdzie jest właściciel jak się komuś nie podoba pracować to go trzeba wywalić z pracy. Czy piłkarze to jakąś łaskę ronią że w Widzewie grają i na trening muszą przyjść. Czy oni są w Widzewie za karę jakiś wyrok mają do odpracowania. Większość sama chciała tu przyjść, Myśliwiec robi błędy jak każdy ale to chyba powinien Stamirowski wejść do szatni i wyjaśnić wszystko z piłkarzami i trenerm. Można spokojnie pogadać i coś… Czytaj więcej »
Kończy się czas tego pana w Widzewie i nawet ewentualny awans w PP nie uratuje jego pozycji. Nie zdiagnozował problemów w porę a te się tylko nawarstwiły. Peleton odjechał nam na dobrych kilka punktów które bardzo ciężko będzie odrobić, a środek tabeli, tak zwani średniacy również nie śpią. Wygląda to kolejny sezon zaprzepaszczonych szans i próżno zdartych gardeł. Wstyd panowie, wstyd…
Może by tak zmienić środek obrony o bramkarza? Na bokach obrony ciągła rotacja która nic nie przynosi więc wniosek jest prosty. Trzeba zmienić to co nie jest zmieniane od pierwszej kolejki.
W meczu z górnikiem było ewidentnie widać że piłkarze i trener też są po imprezie urodzinwej u Gikiego ot i cała filozofia
Panie trenerze, kilka tygodni temu, mimo woli, przyznał pan, że jest zabetonowany w swoim uporze. Mimo dobrych rad innych, ja zrobię po swojemu, czyli po głupiemu, bo nie ma efektów. Narzeka pan, że słabo trenują, ale daje im cztery dni luzu. Wymaga 100% zaangażowania od wszystkich, ale wystawia cały czas TEN SAM SKŁAD! A na ostatnie 27 minut wymienia pan połowę ekipy z pola! Zamiast pomysłu na grę ma pan filozoficzne koncepcje. Niestety, nasi rywale nas odczytali i będzie co i raz gorzej. Mniej wywiadów, a więcej konkretów.
Jest Pan pogubiony..ma Pan swoich ulubieńców.. ciekawe czy zagra Sypek..Który tu dostał 1.za ostatni mecz..
Grę Widzewa nie dało się oglądać. Co to był za presing jak Górnik co chwila atakował i doprowadzał do groźnej sytuacji.
Płacić za zdobyty punkt, jak np w Niemczech.
Ten Trener nie nadaje się do Widzewa. Może wiedzę ma,ale to tego trzeba mądrych inteligentnych piłkarzy ,którzy to zrozumieją.Teraz mamy chaos i nic więcej. Tej klasy piłkarze Ca ma Widzew powinni na dupie jeździć w każdym meczu ,bo brakuje im umiejętności. Jak się nie chce ,to wygląda to tak jak w ostatnim meczu..Gdzie jest Właściciel.
Smuda by sie przydal, wszedl by do szatni na pelnyw wQrwie i pozamiatal.
Dzisiaj nic nie było o trzeciej tercji pewnie dlatego że z Górnikiem do niej nie wchodzili , dzisiaj o pasjii i tak się zastanawiam czy aby Kastrati , Sypek czy Gong ją mają bo jakoś tego po nich nie widzę
Gra się jak przeciwnik pozwala. Górnik pozwalał na niewiele. Piłkarze byli wyraźnie szybsi, lepiej ustawiali się. Motorycznie górowali nad nami więc wychodzenie na pozycję i uwolnienie od przeciwnika było trudne. Technicznie to my szału też nie robimy więc pojawiały się błędy i wykopy na uwolnienie. Dzisiejszy piłka wymaga dobrego przygotowania fizycznego. Grając na stojaka nie wygra się meczu.
Panie Trenerze!!!
Chcę Pan ludzi z pasją i ogniem. Pełna zgoda!
Tylko moim zdaniem,Pan próbuje „rozpalić” mokrym drewnem,a smolniaki gasi Pan zimną wodą. Takie porównanie -proszę nie brać tego dosłownie!!. Poszło to trochę za daleko…Potrzeba resetu i świeżego spojrzenia u Pana i u Drużyny!!! I do roboty,bo klasyk blisko.Jeżeli będziecie gryźć trawę, jeździć na dupach,i nie będzie dla Was straconych piłek do tego dacie „z wątroby” żaden kibic nie powie złego słowa! Gorzej jak , przegracie bez walki,bez ambicji i zaangażowania. Nie chcę wtedy być w Waszej skórze!!! Jestem może nie poprawnym optymistą,ale taka moja natura Kochany WIDZEWIE!!!!.
„W weekendy mam co robić, zwłaszcza że rodzina bardzo cierpi z powodu mojej nieobecności w domu.”
Panie trenerze niech pan zmieni pracę na taką,żeby rodzina nie cierpiała.Nikt pana nie zmusza do bycie trenerem klubu piłkarskiego.